Nowogardzkie bloki z innej perspektywy
Spotkałem się z określeniem Nowogardu jako “wzm” czyli: wielki zespół mieszkaniowy, potocznie: blokowisko. Coś w tym musi być, ponieważ w centrum miasta występuje niemal wyłącznie zabudowa wielorodzinna. Kościół, Ratusz, Plac Wolności, główne ulice tj. 3 maja, 700-lecia, Warszawska otoczone są “klockami”. Ładnie? Brzydko? Kwestia gustu. Jedno jest pewne, w niektórych przypadkach architekt miasta się nie popisał. Ale z drugiej strony, w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku był to najszybszy sposób na wypełnienie pustki w centrum, a i też niektórym było na rękę zakamuflowanie kościoła. W wielkim skrócie, Nowogard jest typowym miastem zniszczonym podczas działań wojennych, a odbudowywanym w czasie świetności PRLu, miastem typowym, pod względem architektonicznym niczym się niewyróżniającym pośród innych średniej wielkości polskich miast. Ale i tak nasze miasto jest najpiękniejsze
Zapraszam do obejrzenia kilku fotek z lotu ptaka.
(kliknij zdjęcie lub “czytaj dalej”)
